


|
MY I NASZ TEAM
![]() NASZ HUSKY TEAM
![]() SERWIS HUSKY
![]() SERWIS SH UŻYTKOWYCH
![]() ![]() |
![]() ![]() AKTUALNOŚCI 2012
No i nie będzie chyba nic. Dominik miał wypadek, noga w stabilizatorze i naderwany mięsień przy kręgosłupie. Ewka po trzech miesiącach nieudanie leczonych infekcji wszystkiego - skierowanie do szpitala. Tośka rotawirusuje i kaszle. Totalna porażka. Najgorsze, że teraz kiedy psiaki weszły "w ciąg", zaczęły naprawdę robić widoczne postępy z treningu na trening, nagle nie można z nimi jeździć... Ponad cztery miesiące treningów idą na marne - do Radkowa na MP, raczej w tym stanie, nie dojedziemy, chyba, że towarzysko, ale żal... Jak pech, to pech. Właściwie wściekłość. Ale mamy za kogo trzymać kciuki, to trzymamy.
27 stycznia 2012
Plany na najbliższe tygodnie to:
Mistrzostwa Polski w Radkowie, może wcześniej coś u naszych południowych sąsiadów, PP w Zawoi, i o ile będzie to w ogóle dla nas możliwe - MŚ w Zubercu.
Zaczęło śnieżyć, więc jest szansa na treningi na saniach i u nas...
16 stycznia 2012
Ostatnimi czasy, z wiadomych względów :) rzadko nam się udawało wypaść gdzieś bez "dzieci" - obojętnie czy na czterech czy dwóch nogach :) Dzięki Grześkowi i Iwonie było to niedawno możliwe :) No to parę wspomnień z przedświątecznego Amsterdamu :)
12 stycznia 2012
W nowy rok weszliśmy spokojnie i ze śniegiem :) Niedługo po Sylwestrze ruszyliśmy do Jakuszyc, żeby tam pomóc Radkowi Ekwińskiemu przy organizowanym przez niego wyścigu Border Rush a następnie w nim wystartować. Cztery dni, dzień po dniu, to było wyzwanie. Psy i Dominik miały po raz pierwszy od roku startować na śniegu. Wyścig wisiał na włosku, ale w końcu padło - ruszajcie. I tak we wtorek wjechaliśmy do Jaku.
Wyścig był trudny. Cztery dni z rzędu, całkiem nowe warunki atmosferyczne, inne powietrze, brak aklimatyzacji, pierwszy raz od roku na śniegu, w dodatku dotychczas trenowaliśmy na trasach max. 10 km i tylko po płaskim, a tu miało być 11, po lekkich ale jednak górkach, które potem okazało się 13 kilometrami. Pierwszy dzień przyzwoity - do najlepszych z SH - Mateusza i Szczepana - sporo straty, ale z Polaków w sumie trzeci czas to nie najgorzej, jak na początek sezonu naszej szóstki. Drugi dzień był bardzo ciężki dla wszystkich, sypało masakrycznie, śnieg na trasie się zapadał, wszyscy zawodnicy stracili i to dużo, nasz zaprzęg też, ale stosunkowo mniej od innych, co dziwne, bo psy już zaczynały mieć kłopoty żołądkowe i byliśmy przekonani, że spadliśmy i to znacznie. Jednak okazało się, że wśród rasowców mieliśmy czwarty czas w ogóle a drugi wśród Polaków, po Mateuszu Surówce i dwukrotnie startującym Szczepanie Krkoszce. Po tym dniu większość zawodników skorzystała z możliwości zamiany psów, my mieliśmy tylko naszą szósteczkę i takim teamem wystartowaliśmy w sobotę. To był dla nas decydujący dzień - podczas gdy inni odrabiali straty z piątku, nasze psy zaczęły słabnąć. Cztery z sześciu dopadła biegunka i wyraźne osłabienie, chociaż ambitnie chciały biec dalej. Postanowiliśmy nie forsować ich, dokończyć bieg możliwym tempem a po przyjeździe na metę, poprosiliśmy weterynarzy o gruntowne oględziny naszych czworonogów. Psom na szczęście nic poważnego nie było i mogły stanąć na starcie w niedzielę. I tak ukończyliśmy zawody na 14 miejscu w generalce i 7 miejscu wśród szóstek Pure breed, zadowoleni ze świetnych zawodów, doskonałego towarzystwa dawno nie widzianych twarzy, zadowolonych psów, miłego wieczoru maszera, fajnej atmosfery przypominających zawody sprzed dekady, kiedy to zaczynaliśmy biegać z psami... Świetny pomysł ze startami "od końca", co jest doskonałym treningiem dla psów na trasie, gdy spotyka się na niej nagle osiem zaprzęgów :) No i to śnieżne pandemonium, przez które przez tydzień poczuliśmy się jak na Alasce, i przez które kilka godzin dzienne spędzaliśmy na odśnieżaniu... :)
10 stycznia 2012 |
SPORT ZAPRZĘGOWY
![]() GALERIE
![]() FIRMA HUSKY
![]() POLECAMY
![]() REKLAMA
![]() ![]()
|

